Wiadomości

Tankował auto chwiejąc się na nogach. Potem wsiadł za kierownicę i odjechał. Był kompletnie pijany

Data publikacji 03.04.2025

25-latkowi skończyło się paliwo w aucie. Zatrzymał się pod sklepem i z kanistra uzupełniał braki w baku. Nic dziwnego by w tym nie było gdyby nie fakt, że mężczyzna ledwo trzymał się na nogach. To zwróciło uwagę świadka, który niezwłocznie zadzwonił pod numer alarmowy. Okazało się, że 25-latek miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu i jechał bez uprawnień.

Wczoraj po południu pod numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna, który twierdził, że przy sklepie w Nowęcinie pod Łebą najprawdopodobniej nietrzeźwy kierowca vw, chwiejąc się na nogach, tankuje z kanistra paliwo do baku samochodu. Gdy świadek był w trakcie rozmowy z dyspozytorem CPR, mężczyzna skończył tankowanie i odjechał w kierunku Łeby. Zgłoszenie szybko dotarło do policjantów z Komisariatu Policji w Łebie, którzy rozpoczęli poszukiwania wskazanego samochodu. Już po minucie od uzyskania informacji funkcjonariusze zauważyli wjeżdżającego na parking sklepowy w Łebie vw. Auto zatrzymało się w boksie myjni samochodowej i tam policjanci przystąpili do interwencji. Od 25-letniego kierowcy vw, mieszkańca gm. Wicko, od razu wyczuli alkohol. Poza tym mężczyzna po opuszczeniu pojazdu poruszał się chwiejnym krokiem, a jego mowa była niewyraźna i bełkotliwa. Sprawdzenie stanu trzeźwości wykazało obecność ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Ponadto okazało się, że 25-latek nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Policjanci zatrzymali 25-latka. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz pomimo braku uprawnień. Grozi mu kara 3 lat pozbawienia wolności, minimum 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna oraz przepadek równowartości niebędącego jego własnością pojazdu, którym kierował. W razie skazania za przestępstwo mężczyzna będzie się też musiał liczyć z inną dotkliwością finansową, a mianowicie obowiązkiem zapłaty świadczenia pieniężnego w kwocie nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu  Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

  • w celi stoi mężczyzna. Za nim przy otwartych drzwiach celi stoi policjant służby dyżurnej
  • policjant w cywilnym ubraniu i kamizelce odblaskowej z napisem policja prowadzi schodami do góry mężczyznę, który ma ręce skute za plecami kajdankami
Powrót na górę strony