Wiadomości

Jeden wszczął awanturę, drugi pijany leżał na ziemi. Obydwaj okazali się poszukiwani do odbycia kary pozbawienia wolności

Data publikacji 15.04.2024

W minioną sobotę lęborscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn poszukiwanych do odbycia kary pozbawienia wolności. Jednym z nich był 34-latek, zatrzymany podczas interwencji domowej, drugi to 47-latek, który szedł po papierosy, a że był pijany i nogi odmówiły mu posłuszeństwa, położył się na ziemi. Znalazł go przechodzień. Myśląc, że został potrącony przez samochód, zadzwonił pod numer alarmowy.

W sobotę po godzinie 22:00 policjanci interweniowali w jednym z mieszkań w Lęborku, gdzie zgłoszono awanturę. Na miejsce zostali skierowani dzielnicowi, którzy nie potwierdzili by doszło do przemocy, ale ustalili, że nietrzeźwy mężczyzna, którego dotyczyło zgłoszenie, to 34-latek poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Lęborku do odbycia kary pół roku pozbawienia wolności za przestępstwo niestosowania się do orzeczonych środków karnych. Mundurowi zatrzymali mężczyznę.

15 minut później został zatrzymany kolejny poszukiwany. Policjanci służby patrolowej interweniowali na ulicy Armii Krajowej w Lęborku, gdzie wg zgłoszenia miało dojść do potrącenia mężczyzny przez samochód. Leżącego na ziemi człowieka znalazł przechodzień, który myśląc, że jest poszkodowany w wyniku zdarzenia drogowego i potrzebuje pomocy medycznej, zadzwonił na numer alarmowy. Gdy policjanci i zespół ratownictwa medycznego przyjechali na miejsce okazało się, że mężczyźnie nic się nie stało. Leżał na ziemi bo był w stanie upojenia alkoholowego. Twierdził, że wyszedł tylko po papierosy, ale nogi w pewnym momencie „odmówiły mu posłuszeństwa”. Legitymowanie wykazało, że to 47-latek poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Piasecznie do odbycia kary pozbawienia wolności za kradzież z włamaniem oraz przez Prokuraturę Rejonową w Nidzicy w sprawie przestępstwa uchylania się od obowiązku alimentacyjnego.

Obydwaj mężczyźni trzeźwieli w policyjnej celi. Dziś zostali przewiezieni konwojem do zakładów karnych.

  • policjant służby konwojowej zamyka tylne drzwi nieoznakowanego radiowozu. W ręce trzyma dokumenty
Powrót na górę strony